Wpisy użytkownika ohCaroll oznaczone tagiem "wsiąść do pociągu.." (28) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "wsiąść do pociągu.." »

slubne
 
Pogodę to dziś wybitną mamy. Zimno i leje :/ A mi się wczoraj, kiedy jeszcze nie lało, zachciało na rowery. Tak przemarzłam, że od rana boli mnie gardło. Dlatego pozdrawiam Was już wykąpana, spod kocyka i z kubkiem mleka z miodem w łapce.

Chodziła dziś za mną ta piosenka, w końcu ją włączyłam :)



W ogóle to gdzie się podziała ta piękna pogoda? Jeszcze niedawno tak było ładnie, że można było sobie siedzieć na balkoniku
P5052883.JPG


Ale ja nie o tym chciałam.
Z Berlina była już porcja zdjęć, to teraz może odrobina treści ;)
Ale żeby Was bardzo nie zanudzić, to w punktach - moje luźne przemyślenia. Kolejność przypadkowa.

- mimo długiej przerwy w nauce, ładnie sobie poradziłam z niemieckim

- w knajpach jest koszmarna obsługa. Byliśmy w kilku, a wszędzie to samo: nie zainteresowani klientami, a tym bardziej potencjalnymi klientami. Na pytanie, czy mają wolny stolik odpowiadali: niestety nie. A ja oczekiwałam: nie mamy, ale proszę tu stanąć, coś za chwilę może się zwolni, to państwo usiądą. Normalnie można było się pozabijać o stoliki. A szczytem był kelner, który powiedział, że nie zostaniemy odsłużeni, bo ma dużo pracy i nie nadąża. Koszmar jakiś!

- trafiliśmy na jednego miłego kelnera. Okazało się, że to Bułgar. Zagadywał teścia po rosyjsku o bułgarskiej mafii :D

- knajp jest jak na lekarstwo

- ostatnio byłam w Niemczech 10 lat temu. Wydawało mi się, że tam jest pięknie, nowocześnie, światowo, czysto i w ogóle nie wiadomo co. A teraz stwierdzam, że nie mamy się czego wstydzić. Warszawa jest czystsza od Berlina i wcale nie mniej europejska. Mamy dużo więcej knajpek i też fajne miejsca do pozwiedzania.

- bardzo nam się spodobał Tiergarten – wielka plama zieleni w środku miasta.

- nie wiedziałam, że kawiarnia na szczycie Wieży Telewizyjnej kręci się w kółko.. ale mimo mojego lęku wysokości jakoś dałam radę :p

- żeby wejść do Reichstagu nie trzeba kupować biletów, ale należy wcześniej się zarejestrować przez internet. Warto pójść - z nowoczesnej szklanej kopuły jest piękny widok na miasto. I dostaje się audioguide po polsku :)

- jak to w Niemczech: były pyszne kiełbachyi piwo.

- zaopatrzyłam się w RitterSport na najbliższe 2 miesiące :D

- bilety do metra są koszmarnie drogie!

- mam mieszane uczucia co do muzeum egipskiego. W sumie powinnam się spodziewać, że będą tak rzeczy wywiezione z Egiptu.. Jednak chyba lepiej by się je oglądało tam.

- na każdym kroku można zobaczyć jakieś super auto
>:d

- chcącym zwiedzić Berlin polecam zakup biletów przez internet. Można oszczędzić sporo czasu nie stojąc w długich kolejkach.

- śniadanie w hotelu było 2x droższe niż na Wieży Telewizyjnej, chociaż i tam nie było tanio. Skąd te ceny!?

W sumie bardzo nam się podobało. W tym roku jeszcze mamy zamiar być w Niemczech. Fajnie jest móc poznawać nowe miejsca :)

BERLIN_Logo.jpeg
  • awatar mrsanticipation: udana wycieczka jak widac :) Ale z ta obsluga to mnie zaskoczylas, myslalam ze wyglada to lepiej
  • awatar piksi: Dzięki za wskazówki! Chętnie wybrałabym się do Berlina i myślę, że w te wakacje plan się zrealizuje :) A tak w ogóle to masz cudowny balkon. Wiele bym oddała, żebym w swoim przyszłym mieszkaniu mogła mieć taki.. Teraz mam dom z ogromnym ogrodem i nie wiem jak sobie poradzę po ślubie, po przeprowadzce do mieszkania z taką odrobinką miejsca do posiedzenia na zewnątrz.. Ale nie narzekam, bo grunt, że będę na swoim, a do domu mam nie daleko :) Ale się rozgadałam! :P
  • awatar there is something in the water: a te sniadania w hotelach to normalne, nie przypominam sobie, zebym w jakims hotelu miala tanie sniadanie...ale metro drogie? mnie sie wydawalo, ze cena jest raczej normalna, ten bilet jest wazny chyba przez 2h czy jakos tak, juz nie pamietam
Pokaż wszystkie (17) ›
 

slubne
 
1. na autostradzie
IMG_0515.JPG


2. Carola podjarana, pierwszy raz na autostradzie. mina zrzedła, jak się okazało ile każą płacić :p
IMG_0519.JPG


3. piętrus
P4282593.JPG


4. berliner mauer
P4282599.JPG


P4282608.JPG


5. trenuję niemiecki :P
P4282604.JPG


6. welt na niebie
P4282614.JPG


7. welt na ziemi
P4282617.JPG


8. trabi world :)
P4282616.JPG


P4282615.JPG


9. i inne środki komunikacji :)
P4282624.JPG


P4282618.JPG


P4282621.JPG


P4282633.JPG


P4282635.JPG


i... najszybszy samochód świata Bugatti Veyron. wierzcie mi, że jest booooski!
pl.wikipedia.org/(…)Lista_najszybszych_samochod%C3%…
P4292782.JPG


10. a to co? gigantyczne dziwactwo
P4282626.JPG


11. Charlie checkpiont pl.wikipedia.org/wiki/Checkpoint_Charlie
P4282622.JPG


12.
P4282636.JPG


13. w Tiergarten
P4282638.JPG


14. Brandenburger Tor
P4282647.JPG


cdn..
  • awatar Alexandra06: widze ze podroz udana :) Bardzo oryginalny rower :)
  • awatar Fashionatka: od razu widać po tych zdjęciach, że podróż się udała :)
  • awatar MalaaCzarnaa: super zdjęcia :) pewnie dużo zwiedziliście i fajnei się bawiliście :)
Pokaż wszystkie (30) ›
 

slubne
 
Zanim jeszcze zdążyliśmy pojechać na zeszłoroczne wakacje, w głowie nam się pojawił plan wakacji 2012. Otóż zamarzyło nam się wybrać autem na wycieczkę po fragmencie Europy.
Dokładnie mówiąc - po tym fragmencie:
włochy11.jpg


Mamy zamiar dojechać do Rimini, przejeżdżając po drodze przez między innymi: Wiedeń, Lublanę, Wenecję, Weronę i Bolonię. A wracając chcielibyśmy zahaczyć o Florencję, Pizę, Genuę, niemiecki zamek w Neuschwanstein (w dzieciństwie miałam pocztówkę w tym zamkiem i zawsze chciałam go zobaczyć :) ), być może Monachium i Pragę.

Mamy na to 2 tygodnie urlopu. Mamy też parę znajomych, która chciałaby do nas dołączyć. Myślę, że jeszcze w maju będziemy musieli razem usiąść i poustalać dokładnie co i jak. Wstępny termin na wyjazd to 7 lipca.

A że te plany zdają się być coraz bardziej realne, kupiłam dziś w tesco buty za całe 39 zł jakości nie za specjalnej, ale po 1. na wyjazd w sam raz, a po 2 w Aldo widziałam podobne (i jakościowo i wyglądowo), a kosztowały coś koło 150 zł. Srebrno - złote sandałki
IMG_0707.JPG


A oprócz tego górę od kostiumu kąpielowego (dołów nie kupiłam, bo mam dużo) i koszulkę z materiału jak strój. Były już poprzeceniane :)

IMG_0709.JPG


IMG_0708.JPG


Na pewno jeszcze będę musiała się zaopatrzyć w jakieś nakrycie łepka. Wpadły mi w oko takie z Reserved, na szczęście wyprzedaże zaczynają się przed naszym wyjazdem :)
T2942.jpg


T2943.jpg


Do wyjazdu zostały 2 miesiące. Ale się cieszę :) mam nadzieję, że wszystko wypali!!

*ewentualne pomysły na noclegi bardzo mile widziane*


rimini.jpg


lublana_1665.jpg


300px-Leaning_tower_of_pisa_2.jpg


2005-06_werona-noca.jpg


florencja_1468.jpg


genua.jpg


italy.jpg


neuschw_heute.jpg
  • awatar vividness: a wyliczyliście ile mniej więcej Was wyniesie taka wycieczka?:)
  • awatar LadyChatNoir: Cudownie :) Jeśli mi wolno to zamawiam fotkę zamku :) Życzę aby wycieczka się udała :*
  • awatar limonkaa: kurcze zazdroszczę :) świetną trasę wybraliście, bardzo ciekawe miejsca i zarazem piękne.
Pokaż wszystkie (25) ›
 

slubne
 
Berlin!

Czyli tak jak chciałam!
Będę miała okazję przypomnieć sobie chyba ze 100 lat nieużywany niemiecki.

W Berlinie byłam 2 razy. Drugi raz w liceum, razem z wujkiem i jego dziewczyną. A pierwszy raz jak miałam 2,5 roku. Moi rodzice do dziś mi wypominają tamten wyjazd, bo podobno wyłożyłam się na podłodze z rykiem w największym centrum handlowym w mieście. Nie miałam ochoty na zakupy :D
Biedni. Oni to się ze mną mieli.. Ale za to teraz jestem kochaną córeczką ;) ;)

Wyjeżdzamy w przedmajówkową sobotę. Nie mogę się doczekać!!
Co muszę zobaczyć?? Ktoś coś poleca?
  • awatar MaryGray: zoo w berlinie, jedno z najlepszych w jakich byłam :)
  • awatar Nowoczesny: No cóż, takie są uroki życia, raz jest lepiej a raz gorzej :P Fajnie że piszesz na tematy o życiu, ja ogólnie skupiam się na takich ciekawostkach, na nowoczesności, nie dawno dodałem m.in spory wpis o fotografii, jak byś miała ochotę to zapraszam, jak by ci się spodobały wpisy to super jak byś mnie obserwowała ^^
  • awatar anul4e: muzeum pergamońskie i muzeum egipskie to moje stałe punkty :) uwielbiam i spędzam tam długie godziny! ale mi narobiłaś apetytu na Berlin :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

slubne
 
Komentarz do wpisu I pomyśleć, co robiłam miesiąc temu? :) dodanego przez ohCaroll:

W wieczór przed safari bardzo źle się poczułam i nasza wycieczka stanęła na włosku..

2 listopada

To była ciężka noc :( Spałam 3 godziny. Myślałam, że już będę musiała zrezygnować z safari. Ale szkoda mi było A., żeby przeze mnie nic nie zobaczył. Prysznic i garść leków (jak dobrze, że przed wyjazdem odwiedziliśmy lekarza chorób tropikalnych) jako tako postawiły mnie na nogi.

Męczyłam się cały dzień w busie. Przeważnie spałam. Kiedy było widać jakieś zwierzęta, to A. i nasi nowi znajomi mnie budzili. Zwłaszcza dziewczynki jak piszczały z radości, że widzą zwierzątko :)

Widok zwierząt żyjących w naturze wszystko wynagrodził. To było niesamowite! Słonie, antylopy, żyrafa, która stanęła na drodze i nie mogliśmy jechać dalej :) I jeszcze mnóstwo innych zwierząt, których angielskich nazw niestety nie znaliśmy..

Mieliśmy rewelacyjnego przewodnika - kierowcę o imieniu Mojżesz. Facet miał ciężkie życie. Kiedy był mały zmarł jego ojciec. Matka z dziećmi pozostała bez środków do życia. Jego siostra zmarła z głodu.. Mojżesz, jako 13-latek przyjechał do Mombasy. Pracował zbierając warzywa i chwytając się innych, drobnych zajęć. Część zarobionych pieniędzy wydawał na życie, część odkładał. Do końca go nie zrozumieliśmy, ale chyba został aresztowany przez policję, która znalazła przy nim pieniądze, te jego oszczędności. Myśleli, że skoro ma tyle pieniędzy, to pracuje dla mafii. Siedział w więzieniu ponad rok.
Kiedy już wyszedł nauczył się angielskiego i zrobił kurs przewodnika. Wozi ludzi na safari ponad 10 lat. O zwierzętach wie chyba wszystko. Jest szczęśliwy, bo może swojej żonie i dwóm synkom zapewnić dobre życie...

Po południu zajechaliśmy do naszej lodży. Jakie to piękne miejsce!! - na wzgórzu, z którego dookoła rozpościera się fantastyczny widok na sawannę. Trzy godziny przespałam, na szczęście A. miał towarzystwo w postaci naszej przesympatycznej rodzinki. Na obiad zjadłam chlebek z masłem – szaleństwo :p A taki był wybór wszystkiego! Oni aż mlaskali, tak im smakowało! I do tego łobuzy zamówili wino!

Po południu kolejne safari (podobno zwierzęta najlepiej oglądać rano, kiedy idą do wodopoju i wieczorem, przed zachodem słońca). Niestety nie udało nam się zobaczyć lwów. Kierowcy porozumiewają się przez cb i Mojżesz powiedział, że nikt ich tego dnia nie widział.

Nasz pokój – domek to był namiot. Ale taki mało namiotowy.. z zewnątrz po części murowany, z drzwiami , tarasem i łazienką :) a na wierzchu przykryty strzechą jak nasz hotel – podobno to najlepiej chroni przed upałem!

A cały ten hotelik jest otoczony drutami pod napięciem. Przewodnik nastraszył nas, że lwy i tygrysy przeskoczą je bez problemu.. Ajajaj nie powiem, miałam stracha :)

Poszłam wcześniej spać, żeby nabrać siły na kolejny dzień, bo pobudka rano przed godziną 6.00. A oni siedzieli do późna. Lew żaden nie przyszedł, ale podobno dźwięki były bardzo dziwne..


Antylopa na fantastycznej czerwonej ziemi Masajów
PB020417.JPG


pan pędziwiatr
PB020453.JPG


zebry. są cudne!
PB020500.JPG


PB020462.JPG


PB020464.JPG


dostojne słonie
PB020496.JPG


i w kąpieli
PB020485.JPG


znak drogowy :)
PB020497.JPG


pani żyrafa, która nie chciała dać nam jechać dalej
PB020507.JPG


lodża na wzgórzu
PB020562.JPG


na łóżkach słoniki
PB020529.JPG


ręcznikowe :)
PB020527.JPG


na balkonie niezidentyfikowany obiekt latający :)
PB020533.JPG


i piękny widok na sawannę (najlepiej powiększyć)
PB020549.JPG


PB020548.JPG


PB020554.JPG


PB020556.JPG


kolorowy ciekawski gość
PB020546.JPG


PB020558.JPG


PB020561.JPG


i już popołudniowa wyprawa
PB020569.JPG


baobaby
PB020625.JPG


drzewa - parasole
PB020631 (2).JPG


...
PB020590.JPG


popołudniowe posiedzenie :)
PB020649.JPG


PB020652.JPG


PB020661.JPG


nie wiem co to było, ale miało jakieś 1,5 metra!
PB020675 (2).JPG


PB020677 (2).JPG


słońce chowało się tak szybko, że praktycznie można było to zobaczyć..
PB020683.JPG


PB020711.JPG


PB020718.JPG



To było niesamowite przeżycie. Żadnej wycieczki, na której byłam nie można było porównać do safari. Zwierzęta, które oglądamy na Dicovery albo w zoo tam są u siebie. I to my musimy się dostosować do ich rytmu, a nie one do naszego. Dobrze, że powstały te parki narodowe, na które człowiek ma wstęp jedynie jako widz.

Powiem Wam jeszcze, że następnego dnia rano warto było wstać wcześniej..
simba 15.gif
  • awatar Pulpiszon: piękne zdjęcia, ale chyba Pani Żyrafa a nie pani zebra :P
  • awatar Drömmeri: wow :)
  • awatar limonadaa: przepieknie! Cos niesamowitego zobaczyc to wszystko na żywo... Ja bym miała pewnie tyle radosci z tych zwierzat co te dziewczynki :D
Pokaż wszystkie (33) ›
 

slubne
 
A jak już w temacie plotkarskim, to może Kenia, której dawno nie było?

Tym razem, moje drogie, wybierzemy się w miejsca, w których były jakże słynne tap madl :p :p

Wybaczcie katastrofalne print-screeny, ale nie mogłam znaleźć innych zdjęć w necie.

Zacznijmy od Masajów.
1.jpg


2.jpg


3.jpg


Ten po lewej to jakiś szefu był, bo znał angielski, trzymał kasę i oprowadzał tourisów. I jak widać madlki też.
Tu z zagubioną w nieznanych okolicznościach czwartą finalistką incognito :p :p :[
PB030997 - Kopia.JPG


Tu kobitki
PB030982.JPG


A tu tańczący faceci
PB031019 - Kopia.JPG


I kolejne. Klif był?
4.jpg


Pewno, że był :D
PB061552.JPG


Chatka ze strzechą i białe kwiaty we włosach były??
5.jpg


A jakże!
PA310178.JPG


PB010277.JPG


Beach - boysi sprzedający koraliki
zal_23_12.jpg


Proszę uprzejmie.
Za opłatą można było sobie z nimi cyknąć fotkę. Ja podziękowałam, Olga zrobiła. A było Karolo nie oszczędzać i zapłacić :p
PB010331.JPG


I ostatni look na camelki.
Ze zwyciężczynią.
961723.3.jpg


I bez niej.
PA310157.JPG


PA310155.JPG


PB041172.JPG


Koniec wycieczki, bo wielbłądy muszą odpocząć. Mam nadzieję, że się Państwu podobała nasza wycieczka fakultatywna. Dziękuję za uwagę :[
PB041304.JPG
  • awatar RuiDa: szalona :D :D :D a wycieczka po prostu marzenie :)
  • awatar Angelajna :): jaaaaa, wyprawa życia normalnie! :)
  • awatar migulinka: Lubię Twoje podróże :)
Pokaż wszystkie (20) ›
 

slubne
 
Wpis tylko dla znajomych
ohCaroll:

Wpis tylko dla znajomych

 

slubne
 
Miały sesję z Masajami! I na mojej plaży! I z palmami! aaaa! Aż się wciągnęłam i teraz sama zastanawiam się, która wygra. Najbardziej podoba mi się Ola, ale kibicuję Michalinie. Ania bez super stylizacji wygląda bardzo przeciętnie..


PB031022.JPG


PB010310.JPG


PA310102.jpg


Czekam na glamour z sesją!!!!


edit.
A tak się zastanawialiśmy, czemu te modelki są takie jakieś odosobnione od całej ekipy, oni wszyscy pili w samolocie, imprezowali, one nie. Okazuje się, że to było ich jakieś kolejne zadanie i bardzo się stresowały!
  • awatar myhome: podwójne emocje masz :P
  • awatar NyuChii: a ja na to aż mi się telewizor naprawi i znowu zacznie działać TVN
  • awatar Małgoo: @myhome: dokładnie!
Pokaż wszystkie (14) ›
 

slubne
 
*1 XI*
Pierwszy listopada to w Polsce szary i smutny dzień.. Kojarzy mi się ze zmarzniętymi dłońmi, korkami pod cmentarzem i zapachem wosku.. W dzieciństwie kojarzył mi się dobrze, bo zawsze spotykaliśmy się na cmentarzu, przy grobie pradziadków,  z całą rodziną i jechaliśmy na obiad do babci. A teraz chyba go nie lubię. Na cmentarz wolę chodzić, kiedy jest tam mniej ludzi.

Tutaj życie toczy się inaczej. Na pewno wolniej..

PB010239.JPG


***************************************************
Kenia ma jedno z największych na świecie zagrożeń malarią. Mimo, że na wyjazd zdecydowaliśmy się w środę, nie można było jechać bez leków. Chcieliśmy się skonsultować z lekarzem chorób tropikalnych. Nie ma obowiązkowych szczepień, ale zalecane są przeciwko żółtej febrze, żółtaczce zakaźnej typu A i B, błonicy, tężcowi oraz polio. Udało nam się umówić na piątek. Ale Adam poszedł sam, bo ja musiałam być w pracy. Oczywiście na szczepienia było już za późno, ale pani doktor zaleciła terapię antymalaryczną. Lek Malarone bierze się dzień przed wyjazdem, później przez cały pobyt i tydzień po powrocie. Poleciła również leki przeciw komarom tropikalnym – Mugga. Dostaliśmy coś na ewentualne problemy żołądkowe, poza tym zaopatrzyłam się w leki przeciwbólowe, plastry itp. Cała ta przyjemność kosztowała ponad 800 zł. Ale za cenę spokoju było warto.
Adam wczoraj na ręce zobaczył ślad jakby po ugryzieniu komara. Kurcze.. mimo leków trochę niepokoju zostaje. W pokoju nad łóżkiem mamy moskitierę. Na noc jeszcze psikamy ją muggą. Chyba ten zapach najbardziej będzie mi się kojarzył z Kenią :p perfumki :p fuuj

PB010216.JPG


***************************************************
Dzisiaj zrobiłam mój pierwszy small businnes (jak to mawiają sprzedawcy z plaży). Za kilkaset szylingów, parę skarpet, 3 długopisy i … mydło kupiłam piękną drewnianą żyrafę i miseczkę. Dziwny jest dla nas fakt, że ci ludzie nie mają mydła.. To było nasze pierwsze zetknięcie się z prawdziwą Kenią..


Dzień jest cudowny. Jest jeszcze goręcej niż wczoraj. Jest odpływ i na oceanie wyłoniła się wyspa. Podobno można kupić od beach boysów wycieczkę łódką ze szklanym dnem na tą wyspę. Widać z niej rybki i rafę koralową :) Mam nadzieję, że starczy nam na to czasu!

PB010348.JPG


PB010309.JPG


Moje przypalone ramię mi dokucza. Zawiązałam sobie pareo na nim, żeby bardziej go nie przypiec. Bo na plaży to nie ma żartów - słońce jest bardzo mocne!

PB010310.JPG


PB010316.JPG


A kiedy jest odpływ..
PB010311.JPG


..plaża przestaje być biała, bo woda znosi wodorosty, ale...
PB010330.JPG


... można zbierać muszelki :)
PB010350.JPG


A w domu muszelki prezentują się tak: (wybaczcie kiepskie zdjęcia, ale dziś jest tak ciemno, że komórka inaczej nie chce chce zrobić)

1. na drewnianej kenijskiej miseczce

IMAG0204.jpg


2. z piaskiem z oceanu indyjskiego

IMAG0206.jpg


Tu słynni beach boysi :) (nie wszyscy mieli takie ładne tradycyjne stroje jak oni)

PB010331.JPG


I kenijska kobieta. One na prawdę noszą rzeczy na głowie :|

PB010333.JPG


No i jeszcze nasz drugi handel, tym razem wspólny.  Poznaliśmy przesympatyczną parę ze Śląska, która przyjechała z dwoma córeczkami. Postanowiliśmy razem z nimi wybrać się na safari!! Ale nie z Itaki, gdzie wyjazd kosztuje 410 $, a właśnie od beach boysów (inni Polacy polecili nam jednego faceta), gdzie cena wyjściowa to było 260$, a w końcu stargowaliśmy na 230! Wyruszamy jutro rano, o 6:30 i jedziemy do parku Tsavo East, gdzie mamy zamiar zobaczyć BIG 5 (pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_pi%C4%85tka_Afryki) . Czeka nas nocleg w lodżach w środku parku, a na drugi dzień znów łowy – oczywiście fotograficzne! :)

I jeszcze trochę zdjęć ze spaceru po hotelu
Ten w długim bordowym ubraniu to kelner.

PB010244.JPG


Palma kokosowa

PB010246.JPG


Małpki biegające po recepcji :)

PB010270.JPG


PB010304.JPG


:p
PB010380.JPG


I sama recepcja. Po bokach tej ścieżki jest stawik..

PB010291.JPG


...w którym pływają..

PB010289.JPG


.. takie rybki :)

PB010290.JPG


I coś, co bardzo chciałam zobaczyć - kwitnący baobab!

PB010296.JPG


Te białe to jego kwiaty (jeden mam we włosach na zdjęciu, gdzie zbieram muszelki). Pachną przepięknie!

PB010277.JPG


PB010299.JPG


PB010357.JPG


A teraz znów czas na plażowanie i drinki z nowymi znajomymi :)

PB010352.JPG


Ps.1. Kurcze.. coś mnie zaczął boleć brzuch po kolacji.. poszliśmy z Adamem na wódkę do baru – podobno to pomaga. Jak się facet w barze popatrzył – dla pani też czysta? :D

Ps. 2. kolejną godzinę nie mogę zasnąć. Tak mnie boli brzuch :( przewracam się z boku na bok, chociaż najlepiej jest jak leżę na brzuchu. Jak ja rano wstanę na safari? W ogóle nie wiem czy jechać :/ w tym stanie nie dotrę własnymi siłami do busa ;( a szkoda stracić 100 $ zaliczki. I oczywiście bezcennych wspomnień.. ehh czemu akurat dzisiaj? :(
  • awatar eleen: zapraszam na candy do wygrania 3 pary świątecznych kolczyków :)
  • awatar migulinka: cudowne wspomnienia i zdjęcia :)
  • awatar Kobieta z klasą: Piekne zdjecie, na ktorym Ty zbierasz muszelki ;) Wypad pierwsza klasa!!!
Pokaż wszystkie (24) ›
 

slubne
 
Wpis tylko dla znajomych
ohCaroll:

Wpis tylko dla znajomych