Wpisy użytkownika ohCaroll oznaczone tagiem "praca" (15) Wszystkie wpisy oznaczone tagiem "praca" »

slubne
 
I po pierwszym dniu.
Nie było źle.
Mam wrażenie, że nauczyłam się więcej merytorycznych rzeczy niż przez 3 lata w poprzedniej kancelarii :p
Wysmarowałam dwa mądre pisma, aż mnie teraz głowa boli od tej burzy mózgowej :D

Tylko trochę się czułam obco, co w pierwszy dzień raczej dziwne nie jest.. Ale nie byłam przedstawiona wszystkim pracownikom, a nie będę się pierwsza zrywać jak do pokoju wchodzi mecenaska. Odpowiadam dzień dobry i tyle. Moja szefowa była tylko na 1,5 h, które w większości spędziła na spotkaniach.
Nawet musiałam ją zapytać, czy kawa i mleko są do użytku wspólnego, bo nikt mi nie powiedział. A stwierdziłam, że lepiej zapytać niż komuś wyduldać.
Jak do tamtego biura przychodziły nowe osoby, to starałam się, żeby dobrze się poczuły - tu kawa, tu herbata, tu kibel. Teraz sama bym mogła być tak przyjęta przez kogoś.

Ale ogólnie było ok.

Moja szefowa to najładniejsza laska z kilku tam pracujących: wyperfumiona, super ubrana i ta torebka Gucci ach ach!  

Ciekawe jak będzie jutro :)
Dobrze, że dni szybko mijają, bo nie mogę się już doczekać czwartku u wyjazdu!!!
  • awatar *klaudia*: mam przeczucie, że fajna będzie ta praca :) a pierwsze dni zawsze są "nieswoje". Wszystko jest nowe i nie ma z kim pogadać, bo wszyscy obcy :)
  • awatar Ja-Kobietka: super ze masz pracke i ze dobrze sie tam czujesz to najwazniejsaze :)
  • awatar size36: ale ogólnei wrażenei na plus :)? Mm to fajną masz szefową,ja lubie miec takie babki koło siebie,zadbane itp,to mnei motywuje zeby robic przy sobie,a jak ubrana markowo,to nic tylko na czole "chciec to móc" :) Ale fakt powinien ktoś Cie przedtawic ,pokazac co i jak,po porstu lepiej wtedy człowiekowi ;)
Pokaż wszystkie (20) ›
 

slubne
 
ohCaroll: Komentarz do wpisu aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa dodanego przez ohCaroll:

o jaaa dziękuję Wam wszystkim za gratulacje :* nie spodziewałam się aż tylu miłych słów :)

na razie wiem niewiele, bo w tym tygodniu mam się spotkać z panią adwokat, która będzie moją szefową (cieszę się, że nie będę miała już szefa - faceta, kiedyś miałam szefową i kobieta była cudowna, do dziś mam z nią kontakt, mam nadzieję, że ta będzie chociaż w połowie taka). będę pracowała w kancelarii przez 3 dni w tygodniu (make a dream come true nie martw się, będę miała czas dla Was :) ), co bardzo mi pasuje, bo będę mogła się uczyć do egzaminu. będę pisała pisma dla tej pani, nie żadne tam sekretarskie duperelki, które wcześniej oferowała mi inna babka :)

pisałam Wam, że wtorek to był dzień dobrych wiadomości. już wtedy wstępnie wiedziałam, że będę miała pracę, ale nic nie było pewne.

poza tym wówczas:
- byłam u laryngologa i nie będę miała wycinanych migdałków
- odebrałam wyniki cytologii i mam pierwszą grupę (a rok temu byłam w drugiej)
- poprzychodziły mi przesyłki, na które czekałam
- sąsiadka była na badaniach i okazało się, że guz, którego miała w piersi wchłonął się
- mąż dostanie urlop w następny piątek i na pewno wybierzemy się gdzieś na długi weekend świętować między innymi rocznicę zaręczyn :)

bardzo się cieszę, mam nadzieję, że zła passa się przełamała :)
  • awatar selfish-girl: same dobre wieści i pozytywne plany :) fajnie się układa :)
  • awatar make a dream come true :): Strasznie się cieszę :) jeszcze raz gratulacje!!! I ciesze się, że znajdziesz też dla nas czas :)
  • awatar myhome: no łał !! super wieści - wszystkie wieści :D oby tak dalej :)
Pokaż wszystkie (21) ›
 

slubne
 
dostałam pracę!!!!!!!!!!!!!!!!!!





nareszcie k***a chciałoby się powiedzieć >:d
 

slubne
 
Po tych rozmowach, to czuję się wymęczona strasznie :/ właśnie wróciłam z drugiej i od niej zacznę. Wydaje mi się, że słabo mi poszło, ale to może dobrze. Bo jak ostatnio wydawało mi się, że było nieźle, to mnie nie wzięli :D Wykańczają mnie ci HR-owcy. Skąd oni do jasnej cholery takie pytania wymyślają??
Co ją obchodzi, czy gdzieś szukam pracy - chyba jasne, że szukam! A gdzie, a po i na co.
Niby miła, ale magluje strasznie. Przestała być miła, kiedy zapytałam się się kształtuje wysokość wynagrodzenia na takim stanowisku. Wywaliła oczy co najmniej jakbym zapytała, jaki ma kolor majtek. Ale jak to? Przecież my pani niczego nie oferujemy!
Wychodzi na to, że to ja oferuję, a oni nie. Stanowisko w ogłoszeniu to pies. Opryskliwe babsko.

Chyba przed poszukiwaniem pracy należałoby pójść na przyśpieszony kurs HR, żeby wiedzieć, co odpowiadać na ich dziwne pytania. Także jak któraś z Was będzie miała zamiar stracić pracę, to najpierw wybierzcie się szkolenie :/

A pierwsza rozmowa to w ogóle był cyrk :D oni na prawdę są niepoważni :D
Był to staż w sądzie. Nawet nie wiedziałam, czy płatny, ale pomyślałam, że fajnie by było poznać pracę w sądzie od środka, protokołując na rozprawach można zobaczyć, jakie są sprawy, jak zachowują się adwokaci itp.
Wymagany był tylko licencjat - nawet nie pisali jaki.
Poszłam rano. 20 dziewczyn. Jaaaakich dziewczyn :D
Ale to za chwilę - najpierw 1 - sza część - test: napisać zarządzenie, później babka coś tam dyktowała i trzeba było pisać, zapisać to na pulpicie i wydrukować.

Następnie już indywidualne rozmowy.

- Co pani skończyła. Aha. A nie chce pani zdawać na aplikację.
- No chcę.
(wywaliła oczy) - Ale to przecież pani nas zostawi, jak się dostanie na aplikację.
- No ale przecież aplikacja się zaczyna w styczniu, więc nawet półroczny staż dam radę zrobić.
- Ale my szukamy kogoś na stałe.
- No jeżeli bym się nie dostała i by była możliwość pracy u was bla bla.. a w ogóle to ile ma trwać ten staż?
- Na początek to będzie umowa na zastępstwo, jak się pani sprawdzi to może staż.

O matko droga! gdybym ja wiedziała, że to umowa na zastępstwo to nawet bym się nie fatygowała na pocztę z cv (bo do sądów nie przyjmują elektronicznie).
Tragedia. Strata czasu i moja i ich. Nie wyspałam się przez tą rozmowę :p

Ale wracając do kandydatek, jakie czekały. Nie przesadzę, jak powiem, że byłam jedną z najlepiej ubranych tam osób. Niektóre laski to nie wiem skąd się urwały.

Moje TOP 3

3. Długie, ciemne włosy. Próba rozjaśniacza w domu i .. wychodzi dziwny pomarańcz.. ale to było jakieś 2 miesiące temu, bo odrost nieziemski :D

2.wycierane jeansy, karmelowy sztruksowy żakiet i fuksjowo-biały t-shirt

1. Zwyciężczyni: elegancka koszula z krótkim rękawem, czarna spódniczka, czarna rajstopa i uwaga.... czarne płaskie gladiatorki :D
o takie
2c76bee2001e33994989f836.jpg


Ogólnie królowały czarne spodnie, luźno puszczone białe koszuliny tudzież koszulki i nieuczesane włosy.. Trzeba by biedaczkom zafundować lustro, oj trzeba..

Tym humorystycznym akcentem kończę, chociaż wcale śmiać mi się nie chce, bo jestem psychicznie wyczerpana. Za bardzo się stresuję takimi rzeczami.
Mam ochotę na zupę buraczkową (gotuje się), rower (piękna pogoda) i mcFlurry Daim (jedyna rzecz, którą jadam w MC).
  • awatar PtasiaŻona: Gladiatorki są najlepsze.. :D :*
  • awatar limonkaa: heheh a tyle sie wszędzie mówi i pisze o odpowiednim stroju na takie rozmowy :) no teraz kochana należy Ci się odpoczynek...
  • awatar gwiazdeccka89: haha rozwaliły mnie te rzymianki :D Kurcze przeraża mnie to co się dzieje z ta pracą ;/ młodzi ludzie w ogóle nie mają pracy :( juz ja sie martwie co mnie niebawem czeka :((
Pokaż wszystkie (28) ›
 

slubne
 
ohCaroll: Komentarz do wpisu staż tym razem dodanego przez ohCaroll:

nie dostałam na na staż. smutno mi trochę, bo bardzo mi się podobała ta firma.
ale z drugiej strony za tyle, co płacili, to chyba nie warto. i nie wiadomo, czy po trzech miesiącach stażu przedłużyliby i za ile.

jutro dwie rozmowy.
na drugiej bardzo mi zależy, bo to już nie staż, a normalny etat.
tym razem proszę o wyjątkowo mocne trzymanie kciuków :)
a w ogóle to się zbuntowałam i powiedzaiałam, że więcej nie chodzę, jutro ostatni raz, a potem jadę do mamy. przerwa w szukaniu pracy zarządzona!
Pokaż wszystkie (25) ›
 

slubne
 
Zmęczona już jestem tym szukaniem pracy.
Jak mi zależało, to nikt się nie odzywał, miałam doła. Potem stwierdziłam, że poświęcę się nauce do egzaminu i być może języka, i wtedy akurat zaczęli się odzywać. Teraz czekam na wyniki z dwóch miejsc - mają być w tym tygodniu. W czwartek idę też na kolejną rozmowę i w tym tygodniu mają z banku zadzwonić i dokładnie powiedzieć, kiedy mam się stawić do nich na interview.
Chciałam jechać w środę do mamy :/

A najbardziej to jestem zła, że nie wyszedł mój plan. Miałam pracować do lipca, a potem mieć 2 miesiące na naukę do egzaminu, który z resztą kosztuje 700 zł :/ i raczej wolałabym go nie oblać. uczę się co prawda teraz, ale przecież większość zapomnę do września.
i teraz niech dostanę pracę od czerwca albo lipca - ani urlopu, ani czasu na naukę, bo będzie trzeba się poświęcić pracy.

A w tamtym roku tak się wszystko szło tak gładko. w tym roku też mogłoby się zacząć zacząć się układać :/
  • awatar ANIA G.: tak to czasem wżyciu niestety jest że nasze plany dalece są inne od rzeczywistości ... trzymam mocno kciuki za egzamin :)
  • awatar RudaGrazyna: Niesforny los. Eh, życie lubi płatać figle, a my, jedyne co możemy zrobić, to walczyć i nie poddawać się. Czasem, w rezultacie, wszystko dobrze się układa i życzę tego Tobie z całego serca :*
  • awatar thinthin: poukłada się kochana, zobaczysz :) trzeba być dobrej myśli :) ja póki co też nie pracuję, ostatnie pieniążki dostałam bodajże w marcu... od tygodnia jestem na L4, najwcześniej jakąś kasę z tego będę miała pod koniec lipca, trochę ciężko, ale i tak póki co nawet nie mam siły wychodzić z domu, a co dopiero do CH...;-)
Pokaż wszystkie (16) ›
 

slubne
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

slubne
 
Idę dziś na rozmowę o staż. A właściwie rozmowa to nie będzie, ale podobno merytoryczny test (pani nie chciała powiedzieć z czego), a później jakieś grupowe zadanie z innymi ludźmi, którzy też ubiegają się o ten staż. Była któraś z Was na czymś takim? Co to może być?

Najgorsze, że mój ulubiony żakiet jest w pralni i muszę wymyślić jakieś inne wdzianko.
Pokaż wszystkie (17) ›
 

slubne
 
www.pracuj.pl/(…)ambasador-fabryki-przyjemnosci-maz…

Najbardziej mi się spodobało: "dokumentowanie zachowań ludzkich w zderzeniu z nieznaną przyjemnością" :D
Przez to zdanie mąż nie pozwolił mi tam aplikować ;)

Wybywam więc na rower, bo lato się u nas zrobiło!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

slubne
 
ohCaroll: Komentarz do wpisu co to będzie co to będzie! dodanego przez ohCaroll:

Ale zła wróciłam z tej rozmowy :[
Pani zaczęła wypytywać co chcę robić, co planuję itd., żeby w końcu powiedzieć: bo wie pani, właściwie to my nie szukamy na to stanowisko tylko potrzebujemy sekretarki.
No pięknie.

Coraz częściej się zastanawiam, żeby zająć się całkiem czymś innym. Ale z drugiej strony zaczynać od zera? Żebym chociaż wiedziała, co będzie dla mnie dobre.
Taka zagubiona dziewczynka w wielkim mieście jestem..
Bez odbioru.
  • awatar kukus: tule :*
  • awatar limonkaa: ehh... ściskam :*
  • awatar RudaGrazyna: Ehhhh, wstrętne babsko! :/ Po co robic ludziom nadzieję?:/ Nie martw się, to dopiero początki:* Wkońcu coś znajdziesz:*
Pokaż wszystkie (15) ›