Z okazji "dwumiesięcznicy" zrobiłam prezent mężowi. Wywołałam nasze ślubne zdjęcie i kupiłam do niego ramkę. Schowałam to wczoraj wieczorem do pudełka i zrobiłam kilka kartek.
Pierwsza w książce na stronie 21.
Druga w pudełku od obrączek.
Trzecia przy mojej ślubnej perfumie.
Czwarta przypięta do ślubnej koszuli A.
Piąta w moim ślubnym bucie.
Na każdej karteczce część tekstu o miłości.
Zadzwoniłam do Niego dziś z pracy i powiedziałam, żeby pilnie mi znalazł moją notatkę w książce i się rozłączyłam.
A. po kolei znajdował karteczki, a na każdej z nich była wskazówka do następnej

na końcu był prezent - nasze zdjęcie.
Kochanie się śmiało, bo zawsze robię takie zgadywanki dla Jego siostrzenicy. Poza tym było mu trochę głupio, że zapomniał i zapytał czy możemy świętowanie przełożyć na sobotę. Zażartowałam, żeby napisał oficjalne podanie. Po chwili dostałam na maila pismo:
Szanowna Pani!
Uprzejmie proszę o wyrażenie zgody na przesunięcie organizacji wszelkich wydarzeń związanych z świętowaniem drugiej miesięcznicy ślubu K. i A. na dzień jutrzejszy, tj. 22 października 2010.
Prośbę swą motywuję faktem, iż dzień, na który przypada dokładna miesięcznica jest dniem roboczym, w którego zarówno A. jak i K. mają dużo pracy. Ponadto A. nie przygotował się odpowiednio.
Mam nadzieję, iż moja prośba spotka się z Pani akceptacją. W przypadku dodatkowych pytań bardzo proszę o kontakt.
Z poważaniem,
A.
Ubawiłam się
Nawet wstawił zeskanowany podpis
Mój kochany
-
~فين,ي ك.م ~ث,ل ي نيكم:
-
MonCheri:
-
mrsanticipation:
Pokaż wszystkie (15) ›