dedykowane Kasiulce20
Bardzo prosty i genialny przepis na jeszcze bardziej genialny deser. Mistrzem kuchni nie jestem, ale w żadnej kawiarni nie smakuje tak, jak zrobione z tego przepisu. Bardzo Wam polecam. Moja cała rodzina się nim zachwyca
Przepis ze strony
mniammniam.com
SKŁADNIKI:
6 żółtek
6 czubatych łyżek cukru
50 dag mascarpone
4 łyżki amaretto (można zastąpić innym mocnym i wyrazistym alkoholem)
około 20 biszkoptów "kocie języczki"
1,5 szklanki mocnej kawy, świeżo zaparzonej i całkowicie wystudzonej (może być rozpuszczalna)
2 łyżki gorzkiego, naturalnego kakao
opcjonalnie: 2 łyżki startej gorzkiej czekolady
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Żółtka przekładam do miski, dodaję cukier i ucieram mikserem na najwyższych obrotach przez 8-10 minut, aż zamienią się puszysty kogel-mogel o barwie prawie białej.
Do masy dodaję mascarpone i miksuję minutę, aż całkowicie połączy się z masą jajeczną.
Do kawy dodaję amaretto.
Biszkopty zanurzam w zimnej kawie na 2-3 sekundy, następnie lekko nimi potrząsając, usuwam nadmiar płynu. W płaskim naczyniu układam warstwę biszkoptów, zalewam je 1/3 masy. Na niej układam następną warstwę namoczonych biszkoptów, zalewam kremem.
Czynność jeszcze raz powtarzam (liczba warstw zależy od wielkości naczynia, czasem będzie ich więcej, czasem mniej, na górze ma być masa).
Naczynie dokładnie owijam folią spożywczą i wstawiam na co najmniej 4 godziny (albo jeszcze lepiej na całą noc) do lodówki.
Przed podaniem deser kroję na kwadraty nożem zanurzonym na chwilę w gorącej wodzie i delikatnie wyjmuję z naczynia. Każdą porcję posypuję kakao i czekoladą.
Smakuje jeszcze lepiej z kieliszkiem amaretto!
A na koniec moje uwagi:
- rzeczywiście najlepiej smakuje po całej nocy w lodówce
- nie układam tego w jednym naczyniu, tylko każdą porcję w osobnej miseczce, z tego względu, że deser smakuje najlepiej, gdy ciastka są mocno nasączone kawą z amaretto, a z kolei gdy są mocno nasączone ciasteczka są rozmoknięte i się rozpadają
- im dłużej uciera żółtka, tym bielszy i ładniejszy jest krem
Chyba skuszę się i zrobię w weekend. Ma milion kalorii, ale wolę to niż zapchać się zwykłymi ciastkami.
Dajcie znać jak wyszło, jak zdecydujecie się zrobić
-
Muffy:
-
jolcia:
-
RuiDa:
Pokaż wszystkie (14) ›