Komentarz do wpisu Nie lubię koronek i pasteli dodanego przez ohCaroll:
Jak już Wam napisałam, nie lubię pasteli. To znaczy nie w ogóle, ale na sobie.
Ale żeby nie było, że jestem uprzedzona, zwłaszcza po lekturze gazet typu In Style czy Glamour, gdzie piszą prawie wyłącznie o pastelach, postanowiłam się do nich przekonać
Mierzyłam miętową sukienkę
Ale mi nie pasował kolor i jak już wiecie, wzięłam kremową (w sumie kremowy to też pastelowy!)
Kupiłam 3 jasne lakiery
Do zielonego za cholerkę się nie przekonałam. Nie mogłam patrzeć na swoje dłonie

poza tym do niczego mi nie pasował.
aaaale z najdalszych zakamarków szafy wygrzebałam koszulki bez rękawów, które nadadzą się na zumbę
Tak więc super hiper modne pastele są? SĄ
Żeby nie było, dalej robiąc prasówkę, trafiłam na..
KOLORKI
A w Zarze w końcu znalazłam spodnie, na które od dawna miałam chrapkę
Nie mogę uchwycić ich ślicznego, zielonego koloru. Musicie mu uwierzyć na słowo, że na żywo są bardziej nasycone

i z moimi zeszłorocznymi będą tworzyć świetną bazę do wiosennych 'stylizacji' (heh to słowo bawi mnie prawie tak bardzo jak 'inspiracje'

)
Ale tym razem nawet gazeta się przydała, i
*zainspirowałam* się tym
bo sama bym nie wpadła na to, że te dwa kolory mogą tak dobrze wyglądać razem! (koszulka - body sprzed dwóch sezonów)
Bo ja po prostu lubię kolorki
Poza tym w ręce wpadła mi taka koszulinka
ze śliniaczkiem
i jak co roku, jakiś marynarski pasiak
Dobra, dosyć o szmatkach. Ile to można

Zostawiam Was z życzeniami miłego niedzielnego popołudnia i moją, powiększającą się w zastraszającym tempie, kolekcją lakierów do paznokci
-
MonCheri:
-
Angelajna :):
-
ŻonaMiśka:
Pokaż wszystkie (10) ›