• Wpisów: 716
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 85 dni temu, 11:52
  • Licznik odwiedzin: 322 535 / 2916 dni
 
slubne
 
Córka Rybaka: Przed urodzeniem Leosia nigdy nie czułam instynktu macierzyńskiego, dlatego z ciekawością obserwuję zmianę, jaka we mnie zachodzi od niedawna. Powoli zaczyna kiełkować we mnie chęć na drugie dziecko. Trochę zaczynam zazdrościć koleżankom, które są w ciąży i z rozczuleniem patrzę na maleństwa w wózkach-gondolkach. Nawet mężowi o tym powiedziałam, a ze mną jest tak, że jak o czymś ważnym mowię, to już to sobie przemyślałam kilka razy. Ucieszyłam się, bo stwierdził, że chciałby przy drugim dziecku wziąć więcej wolnego. To znaczy, że chce to drugie i nie boi się wyzwania :D

Tylko teraz doszedł do głosu rozsądek i zastanawiam się - kiedy :D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @perleperle: dokładnie to miałam na myśli :) Ale nie wierz, że się wywróci po porodzie. Miłość przychodzi z czasem, z przywiązaniem, z nowymi umiejętnościami. Moje dzieci mi się nie podobały jak się urodziły. Były takie podobne do Maćka :D
     
  •  
     
    @ptasiowa: nie boję się o to że nie pokocham dziecka z czasem. Chodzi o to ze na razie nie mam w sobie tej miłości, bo jest to dla mnie abstrakcja, chociaż już je widziałam i coraz bardziej czuję. Nie wierzę też że świat mi się wywróci w momencie po porodzie jak ujrzę dziecko, chyba że jakiś hormony o których nie mam pojęcia wezmą nade mną górę. Mam wrażenie, ze wyciągną ze mnie dziecko, a ja powiem ok, czy teraz mogę iść już spać? :D
     
  •  
     
    @perleperle: ciąża tyle trwa też dla psychiki. Na razie to wszystko jest abstrakcją a potem Kasiu będziesz ryczała z byle pierdów tak jak my :) Jesteś dobrą, ciepłą i wrażliwą osobą, duszą artystyczną a takie zawsze mają pełno uczucia :*
     
  •  
     
    Nigdy nie jest odpowiedni moment ani na pierwsze ani na kolejne :P A dzieci i tak przychodzą kiedy chcą :) Ważne, że oboje chcecie i jesteście świadomi. Roboty jest więcej ale szczęścia jest też jeszcze więcej. U nas dwie się uzupełniają. Czego nie ma Martyna, ma Marcelka i jak nam się wydawało z samą Martyną, że nie moglibyśmy być szczęśliwsi tak teraz nie wiem co byśmy robili z samą Martynką :) Powodzenia Karola :*
     
  •  
     
    @Córka Rybaka: dla mnie 5 lat to jednak za malo tyle samo co rok czy dwa.
     
  •  
     
    @perleperle: jeszcze nie ma bo poki co to tylko dwie kreski na tescie i rosnacy brzuch ;)
     
  •  
     
    Heh...  Ja tak bardzo chciałam być w ciąży, że w niej jestem i nie potrafię się teraz...  Pozbierać?
     
  •  
     
    @Córka Rybaka: bo niby chcę, ale jeszcze nie ma w tym wszystkim jakiś większych uczuć. Co do oczu to odpisałam do komentarza @Nia ;)
     
  •  
     
    @Nia: oczy mi złagodniały bo mia już cały botox z twarzy zszedł :D
     
  •  
     
    We mnie się obudził jak J. miał 4 tygodnie i dopiero wtedy go pokochałam. Wcześniej zero uczuć, ani pozytywnych, ani negatywnych. Automat. @perleperle:
     
  •  
     
    @perleperle: @Nia: oczy łagodnieją i Kasia jakby trochę inaczej pisze o córci :))
     
  •  
     
    Nia
    @perleperle: juz ci oczy łagodnieją :) Obudzi sie, zobaczysz :) przy wrzeszczaku trochę pózniej, przy słodziaku wczesniej, ale sie obudzi. Jeszcze nam tu będziesz ćwierkać jaka to zakochana w dziecku jesteś
     
  •  
     
    Nia
    @Córka Rybaka: z researcherów, który poczyniłem wśród znajomych i w necie wychodzi, ze najoptymalniej jest mieć dzieci z 2.5 letnia przerwa pomiędzy nimi. Drugie dziecko wpada wtedy pomiędzy skoki rozwojowe pierwszego, w okolicach 2 lat kobieta zwykle czuje, ze ma sile na kolejne. No i pomiędzy dziećmi różnica wieku bedzie nie za duża- na tyle duża, ze mozna juz jakoś dwójkę sensownie ogarnąć, a na tyle mała, ze dzieciaki bez problemu zbudują wież braterska. Także ja jeszcze mam jakiś rok do następnego ;)
     
  •  
     
    @perleperle: Myślę, że i na Ciebie nadejdzie czas :)
     
  •  
     
    ciekawa jestem czy we mnie obudzi się choćby odrobina instynktu maciezyńskiego, bo na razie z tym kiepsko :/
     
  •  
     
    @Pompoluch: tak, wiem że można się rozczarować :( i zdaję sobie sprawę, że choć przy pierwszym zaskoczyło od razu, to z drugim może być inaczej. No i coraz młodsza to też nie jestem ;)
     
  •  
     
    @Nia: ja sobie nie wyobrażałam rocznej czy dwuletniej różnicy miedzy dziećmi, ale Leoś jest absorbującym i niezbyt ugodowym dzieckiem (mam porównanie z dziećmi znajomych i rodziny). Ale z drugiej strony więcej niż 5 lat różnicy to już za dużo. Także dobry rok to jeszcze mam :)
     
  •  
     
    Ja tez uważam, ze nie ma co planować (bo sie można rozczarować), tylko iść na żywioł :) trzymam kciuki!
     
  •  
     
    Nia
    Przepraszam za słownik-pomocnik w pisaniu wpisów
     
  •  
     
    Nia
    Im szybciej tym lepiej :) jeszcze sie rozmyśliła, może proces trochę potrwa, bo im większa przerwa miedzy rodzeństwem tym może ich mniej łączyć. Generalnie super wiadomość Karola :) ja kolejne juz tez planuje ;)