• Wpisów: 716
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 151 dni temu, 11:52
  • Licznik odwiedzin: 324 720 / 2982 dni
 
slubne
 
Córka Rybaka: Bunt dwulatka pełną parą. A było tak pięknie :D Młody ma dwie fazy: nie mama, tata albo nie tata, mama. I wtedy lepiej, żeby niepożądany rodzic nie zbliżał się na odległość kilku metrów. Wiem, że to minie. Podobno nawet lepiej dla rozwoju dziecka, że ten bunt występuje.
Ale co ja zrobię dzisiaj, jak syneczek zażyczy sobie tatę, a tata jest w Madrycie? W poniedziałek miałam przedsmak tego, jak mąż poszedł na piłkę. Leon wył przez 45 minut: nie mama, nie mama, nie mama.. A mama Bogu ducha winna co parę minut próbowała udobruchać małe, wściekłe stworzenie.. Wesoło będzie, wesoło :)

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Pompoluch: też staram się z tego śmiać, kwituję jego wrzaski słowami: twój wybór. Na szczęście nie zrobił mi jeszcze awantury w miejscu publicznym, chociaż dzisiaj w drodze do żłobka było już blisko
     
  •  
     
    @Kashiunja: tak! za niecały miesiąc!
     
  •  
     
     
  •  
     
    U nas też bunt na pokładzie, a mnie to śmieszy niesamowicie. Ze wszystkim jest na nie, bo nie idziemy do domu, nie wyjdzie z łazienki, nie pójdzie się kąpać, nie będzie jeść itp. i ja mu w takich sytuacjach mówię, żeby się jeszcze położył na ziemi, wtedy będzie 100% buntu. Nie mogę opanować śmiechu za każdym razem:) a muszę przyznać, że przy starszym synu byłam chodzącą wściekłością.